|
|
|
Link 10.11.2009 :: 03:00 Komentuj (0) w moim brzuchu mieszka jaskółka mój boże ona nawet nie potrafi się wzbić w powietrze trzepoce tymi skrzydełkami myśli że jest pegazem powyrywałabym jej te modre piórka i zjadła z talerzem czerwonym, bijącym jak na alarm tamta ma nóż w plecach i leży trochę na dywanie a trochę oddycha jakby się gdzieś śpieszyła speszyła mnie tymi zębami i brzuchem, prawie tak, jakby czekała na ciebie leci razem z krzesłem mężczyźni czekają, żeby sobie strzepnąć popiół z kobiet na swoje drelichowe spodnie zostawcie im tę niemądrą lepkość ich odwagę przed strachem tak ja też czekam, jak wsiadam do tramwaju kiedy nim jadę to jadę obok niego albo kiedy wracam, nie wiem co mam zrobić z ustami i od czego odwracać głowę słyszałam, ludzie nie żyją wcale tak, jak się śmieją Link 15.04.2009 :: 21:19 Komentuj (23) ![]() music killed the night. Link 15.04.2009 :: 00:08 Komentuj (5) Co lepsze widzę i pochwalam, lecz idę za tym co jest gorsze. ![]() Przerażający brak współodczuwania, tłum ciał przelewających się przez ręce. Zimne dłonie rwące włosy z głowy, konsekwencje zmywające kobietom z twarzy ich smutne makijaże oraz uderzające pytania na zakrętach ‘dlaczego?’ i ‘jak mogłem wcześniej nie zauważyć?’; pozostawione bez odpowiedzi. Siedem sekund w samym środku potwornej apatii, gdzie jedynym co słychać i czuć jest samotność. Można nią oddychać, albo własnymi zębami przerwać obieg swojej przestraszonej krwi. To jedyna alternatywa, z którą wchodzi się do środka. Najdłuższe siedem sekund ludzkości. Help, I have done it again I have been here many times before Hurt myself again today And the worst part there's no-one else to blame Be my frind Hold me, wrap me up Unfold me I am small I'm needy Warm me up And breathe me Link 27.01.2009 :: 02:10 Komentuj (22) Nikt tego nigdy nie potwierdził, ale mądrzy ludzie są przekonani, że znalezienie jest niczym wobec poszukiwania ![]() ![]() To my, uzależnieni od snów ktoś nam rano zmywa noc z zamkniętych powiek przeciera papierem ściernym (moje oczy były kiedyś zielone). jesteśmy chorzy z nieprzespanych sekund, nie wiemy dokąd iść za dużo wyborów to za dużo dróg. wokół mamy ulice sklepów z szyldami i żadnego sposobu, by się wytłumaczyć. nieco dalej, można spokojnie przejść bez nóg trzy tysiące mil i dużo butów tam znajduje się punkt ostatniej szansy. powiem wam, biegnę. coraz bliżej oddalam od chwytam chwiejne wydechy z powrotem. i ciągnę za sobą niewyjaśnione ręce, stopy wołające o pomoc. tlen na skórze Link 05.11.2008 :: 12:49 Komentuj (15) a jeśli właśnie teraz ktoś umiera? ![]() pomiędzy narodzinami a śmiercią tak naprawdę niewiele się dzieje. 12:53 – rodzę się. ledwie otworzyłam oczy z fascynacji, ledwie przetarłam je ze zdziwienia, dopiero co nerw wysłał impuls do mózgu i już już chce krzyknąć, a tu 12:54 – umierasz. życie się gniecie suszy kruszy życie leży na ziemi i trzeba je podnieść Link 01.11.2008 :: 12:54 Komentuj (0) Nie umiem napisać muzyki, ale gdybym umiała to od razu byście zrozumieli, co chcę powiedzieć. ![]() Dziś twarze krzyczą coś nieskładnie nieskładne ortoepiczne iluminacje po szczeblach w dół, wdół, dół. I ja wcale nie muszę. Link 26.10.2008 :: 21:29 Komentuj (12) Zawsze jest coś jeszcze przed nami. I ja właśnie tam patrzę. ![]() Pocztówka z Warszawy. Link 24.08.2008 :: 20:45 Komentuj (8) jeszcze raz spróbujmy przypomnieć sobie słowa modlitwy: ![]() (...) na niebie - skąd zrzucasz niewinne samoloty, pękające w szwach od ludzi jak niebo w stubłysku. i na ziemi - którą lubisz trząść, łupać i obracać na swoją korzyść. ona z wczorajszym selerem między zębami i piachem na stopach chce wierzyć, że jutro rano zmyje tusz i wstyd nowym wacikiem. oni lubią jeść, nie przeczą że święte karty to pokarm dla duszy, ale dłonie im opadają, jak suche liście na jesieni. Zrozum, kobieta po przejściach i ten Pan w koszuli w szkocką kratę oni muszą wiedzieć, że Ojcze Nasz, jeśli chcesz uniknąć spoliczkowania popatrz w dół. ktoś tu jest zły, pokaż nam palcem. nie wiemy kto zabił nasze dzieci złamał im krzyże w kręgosłupach i wydłubał oczy. obroń nas, bo ktoś nas ciągle wystawia na próby, jak psom na po żar cie. po żal się Boże! ktoś nam karze umierać i rodzić się. a to boli. Ojcze Nasz, któryś jest Diabelskiej cierpliwości. 2011 maj kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik |
|
kasia dawid dogmeat openmind fe jedynka forma papierek memk kret |